Powrót
|
| Jak prowadzić projekty w zespołach międzynarodowych? |
 |
|
|
Swoimi doświadczeniami związanym z pracą w międzynarodowych zespołach projektowych dzielą się:
Tomasz Kaczanowski, Senior Software Engineer Software Mind SA
Łukasz Nowak, Software Development Director Software Mind SA
Grzegorz Młynarczyk, Senior Vice President Software Mind SA |
Od momentu powstania w 1999 roku, strategia firmy zakładała
skoncentrowanie sprzedaży na rynkach zagranicznych. W efekcie Software Mind
działa nie tylko w Polsce, ale przede wszystkim na światowym
rynku. Software Mind SA świadczy usługi klientom z takich krajów jak:
Wielka Brytania, Luksemburg, Niemcy, Francja, Szwecja, Hiszpania,
Irlandia, jak również USA i Kolumbia.

| Tomasz Kaczanowiski, który jest odpowiedzialny za projekt WeKnowIt realizowany przez konsorcjum międzynarodowych firm i
instytucji naukowych zwraca uwagę, że bardziej od różnic kulturowych
dają się we znaki różnice w rytmie pracy pomiędzy partnerami biznesowymi
a uniwersyteckimi. Natomiast jeśli chodzi o różnice kulturowe to doświadczenie często przeczy powszechnym stereotypom. Wydaje się, że np.
cechy takie jak słowność, terminowość czy dobra organizacja pracy
wynikają raczej z kultury danej organizacji niż ze specyficznych cech
danej narodowości. |
Warto też zauważyć, że dość częste w środowiskach akademickich jest robienie doktoratów poza granicami ojczyzny, co sprawia, że zespół naukowców (researcherów) reprezentujących uniwersytet z określonego kraju w rzeczywistości składa się z osób o bardzo różnych narodowościach.
Z uwagi na różny tryb pracy biznesu i uczelni wyzwaniem bywa ustalenie dogodnego dla wszystkich dziesięciu partnerów (konsorcjum projektu WeKnowIt) terminu telekonferencji. Daje też się we znaki specyficzny rytm pracy uczelni (sesja, wakacje, częsta nieobecność ze względu na wyjazdy konferencyjne). Trudności z ustaleniem terminu wynikają też z prozaicznych spraw jak np. przesunięcie czasu (Grecja, Polska, Anglia) czy inne terminy świąt.
W trakcie sesji telefonicznych bywają kłopoty ze wzajemnym zrozumieniem - wynikają one z różnej znajomości języka angielskiego i bardzo różnorodnej wymowy, na którą nakłada się czasem słaba jakość połączenia telefonicznego lub poprzez komunikatory.
Łukasz Nowak, który zarządzał projektem realizowanym dla kolumbijskiego oddziału GTECH Corporation zwraca uwagę, by powstałe w kluczowych momentach bariery pokonywać
poprzez pracę on-site, natomiast na co dzień organizując stand-up
meeting wykorzystujące mechanizmy wideokonferencji i telekonferencji.
Ważne jest także organizowanie dedykowanych szkoleń związanych z pracą w zespołach międzynarodowych. Takie szkolenie powinno być połączone z doskonaleniem umiejętności językowych i odbywać się w języku angielskim. Warto omówić na nich różnice kulturowe, zachowania ludzi w konkretnych sytuacjach, techniki pomagające w komunikacji. Szkolenia tego typu pomagają rozwinąć tzw. „miękkie” umiejętności ułatwiające przystosowanie się do pracy w innym zespole i łatwość przełamywania barier. Podczas jednego z takich szkoleń dowiedziałem się, że w Kolumbii nie wszyscy ludzie są „tacy sami”, występują bowiem różnice na poziomie geograficznym. Np. mieszkańcy wybrzeża są bardziej leniwi i „żyją chwilą”, podczas gdy mieszkańcy innych części kraju (głównie dużych miast zlokalizowanych wysoko w górach) są bardziej pracowici. Rzeczywiście miałem okazję się o tym przekonać podczas wdrożenia, które tam prowadziliśmy – dodaje Łukasz Nowak.
Grzegorz Młynarczyk ze swojego doświadczenia dodaje, że zawsze na początku, na start projektu warto zaproponować wspólne tzw. kick-off projektu. Można wówczas nawiązać osobiste relacje, które diametralnie usprawniają późniejszą pracę zwłaszcza w sytuacjach „pod bramkowych”, kiedy musimy wykonać coś szybko, pod dużą presją czasu, pomijając niejednokrotnie oficjalne ścieżki.
Drugim elementem, o którym należy pamiętać to dokładne ustalenie zakresu naszej odpowiedzialności i obowiązków. Nie jesteśmy na co dzień z klientem więc powinniśmy jak najwięcej wiedzieć na temat jego oczekiwań i „głośno” komunikować wszystkim udziałowcom projektu nasze zobowiązania i czego mogą od nas oczekiwać.
Bardzo ważna jest również jak najbliższy kontakt z klientem, w przypadku projektów prowadzonych w odległych miejscach (jeden z projektów prowadziliśmy z zespołem zlokalizowanym w Kolumbii). Oczywiście w wielu przypadkach nie możemy przez cały czas przebywać w tym samym miejscu więc musimy wdrożyć szereg narzędzi skracających ten dystans. Mam na myśli różnego rodzaju oprogramowanie i sprzęt do tele/video konferencji, komunikatory, grupy dyskusyjne nie wspominając o elementach związanych z samym zarządzaniem projektu – repozytoria dokumentów/kodu, strony projektowe np. w oparciu o WIKI itp.).
Udział w projektach międzynarodowych wiąże się z pokonywaniem wielu problemów. Od tych najbardziej prozaicznych jak przesunięcia czasu czy ustalenie dogodnego terminu konferencji, po bardziej złożone wynikające z różnic kulturowych. Niemniej przynosi tym większą satysfakcję im trudniejszy był projekt.
Rynki, na których działamy:
|
|